niedziela, 3 listopada 2013

Upadek z drzewa

Kovu wbił pazury w pierś przeciwnika i ugryzł go w okolicy gardła, ten drasnął go potężną łapą przewracając, zaryczał potężnie, obaj znów się na siebie rzucili, atakowali tak szybko że praktycznie nie mogłam za nimi nadążyć wzrokiem. Trwało to dobre kilka minut, obaj byli ranni, a z ich ran lekko sączyła się krew. Kofu przewrócił Kovu własnym ciężarem, złapał go za grzywę dodatkowo przyciskając go łapami.
-Kovu ! - krzyknęła spanikowana Kiara, nagle rzuciła się prosto na Kifo, poturlała się z nim aż do pobliskiego drzewa uderzając w nie. Kovu podniósł się szybko, mimo licznych ran, już biegł do Kifo i Kiary.
-Stój ! Bo ona zginie ! - Kifo złapał Kiarę obejmując ją łapami wokół szyi. Wszyscy stanęli bez ruchu.
-Co teraz ? - szepnęłam do Simby, tylko on mnie usłyszał, właśnie o to mi chodziło. Simba milczał przejęty tą sytuacją.
-To ja będzie ? Poddasz się Kovu ?
-O co ci chodzi ?! - wykrzyknął król.
-O tron, o władze, o to co stracił Skaza ! Chcę całej lwiej ziemi !
-Kovu moje życie nie jest tego warte. - powiedziała ledwo Kiara, bo Kifo naciskał jej na gardło.
-Nie mów tak kochanie, jesteś dla mnie najcenniejsza.
-Uwolnię ją jeśli oddasz mi tron ! - wykrzyczał Kifo, takim głosem jakby już zwyciężył.
-Baridi cofnij się do tyłu... - powiedział Simba, zrobiłam co kazał. Kovu spojrzał na swoich poddanych, Kifo zmusił go do wyboru, albo oni i cała Lwia Ziemia, albo Kiara. Wymknęłam się z tłumu lwic, Kifo całą uwagę skupił na Kovu i sporadycznie spoglądał na lwice.
-Musisz się zakraść od tyłu, wspiąć na drzewo i wskoczyć na niego z góry. - powiedział Simba. Schowałam się wśród gęstych traw i powoli przysuwałam się w stronę wroga.
-Chwila gdzie ta biała. - zauważył Kifo, lwice wiedziały że się wymknęłam, ale milczały. Byłam już blisko drzewa.
-On usłyszy jak będę się wspinać... - wyszeptałam najciszej jak umiałam.
-Zrób to szybko.
-Lwy się od tak nie wspinają.
-Tu chodzi  o życie mojej córki ! Pomogę ci jeśli zajdzie taka potrzeba.
Westchnęłam cicho, wbijając pazury w korę drzewa, na co ja się piszę ? Wspięłam się dalej, Kifo spojrzał na koronę drzewa, odwrócił się szukając mnie wzrokiem.
-To jakiś podstęp ?! Szybko mogę ją zabić więc lepiej nie kombinujcie !
Znalazłam się nad Kifo, Simba stał obok mnie.
-Tylko nie zrób nic Kiarze. - powiedział.
-Jeśli w ogóle w nich wyceluje to będzie cud, strasznie tu wysoko.
-Nie przesadzaj, skacz !
-Dobra już... - przygotowałam się lekko zesuwając z gałęzi korony, nie było już jak się cofnąć, nie skoczyłam, ale spadłam prosto na Kifo i Kiarę rozdzielając ich oboje.
-Ty wariatko ! - krzyknął Kifo, podnosząc na mnie łapę, leżałam na nim, jego łapa zatrzymała się w powietrzu i nie mógł nią ruszyć, spojrzałam na Simbe stał niedaleko, a potem na naszyjnik, świecił się. Kifo się wycofał.
-Jeszcze tu wrócę, pozabijam wam wszystkie lwiątka ! - zagroził uciekając. Kovu był już przy Kiarze.
-Nic ci nie jest ? - zapytał troskliwie ją przytulając.
-Nie, chyba nie, po za tym że trochę boli. - powiedziała uśmiechając się do Kovu. Siedzieli tak obok siebie dłuższą chwilę.
-Jakby co to Baridi, mam nadzieje że przyjmiesz ją do naszego stada. - powiedziała Kiara przedstawiając mnie wreszcie królowi, ukłoniłam się lekko, podchodząc bliżej Kovu.
-Możesz pokazać mi ten naszyjnik ? - zapytał wyciągając łapę do magicznej rzeczy.
-Dobrze, ale należy do mnie. - podałam mu naszyjnik, Kovu obejrzał go dokładnie, z podziwem dla tej rzeczy: -On jest magiczny.
-Tak to magiczny kryształ.
-Mógłbym go zatrzymać ?
-Mówiłam że należy do mnie, mam do niego prawo, bo pierwsza go znalazłam.
-Więc weź go. - Kovu oddał mi naszyjnik.
-Przyjmiesz mnie do stada ?
-To oczywiste że cię przyjmę, a za uratowanie królowej należy ci się nagroda.
-Nie, nie trzeba. - uśmiechnęłam się lekko trochę zaskoczona.
-Na pewno ?
-Powiedź mu o Vitani, potrzebuje go teraz. - powiedział Simba kiedy założyłam znów naszyjnik.
-Vitani jest ranna. - powiedziałam.
-Co ? Jak to się stało ?
-Kifo ją zaatakował, byłam przy tym, Rafiki już się nią zajął. - wyjaśniła Kiara, lwie stado szybko pobiegło na Lwią Skałę. Ja tu zostałam wraz z Simbą.
-Czy ona wyzdrowieje ? - spytałam ducha.
-Będzie dobrze, ale nie na długo.
-Jednak coś jej się stanie ?
-Mam na myśli ciebie, musisz uważać na kryształ, może się dostać w nie powołane łapy.
-Kifo...
-Nie chodzi mi o niego, chodzi o pewną lwicę.
-Lwice ? - spojrzałam zaskoczona na Simbe. Siedziałam tu jeszcze kilka minut później dopiero wróciłam na Lwią Skałę kładąc się do snu. Myślami byłam daleko, wspominałam Faraghe, wyobrażałam sobie jak jesteśmy razem pośród motyli i przytulamy się do siebie. Rozmarzona po woli zasypiałam, Kiara podeszła do mnie.
-Dzięki za uratowanie życia.
-Nie ma sprawy, Simba wpadł na ten pomysł.
-Więc dziękuje wam obojgu. - Kiara spojrzała na kryształ.
-Chcesz z nim porozmawiać ?
-Cały czas bym chciała być przy nim, z resztą nie tylko ja, mama najbardziej za nim tęskni.
-Czasami trzeba się pogodzić z śmiercią najbliższych, Simba powinien dołączyć do wielkich królów tam w niebie.
-Wiem, ale jeśli by to zrobił czułabym wielką pustkę.
-Przecież będzie na ciebie chronił tam z góry jak...yyy...
-Mufasa. - powiedział Simba.
-Jak Mufasa.
-Właśnie tata mi tyle o nim opowiadał, ale nigdy nie miałam okazji poznać dziadka.
-Poznasz go, wkrótce wszyscy tam pójdziemy.
-Złe lwy też ?
-To pytanie to trochę nie na miejscu, skąd mam to wiedzieć ?
-Masz kontakt z duchami, dlatego pytam.
-Duchy mają swoje tajemnice, które nikomu nie wyjawią. - zamknęłam oczy obracając się bok.
-Dobranoc. - powiedziała Kiara odchodząc. 

__________________________________________________________________________
Przepraszam że tak długo nie pisałam i nie komentowałam waszych blogów, ale za to mam dla was niespodziankę, spróbuje dzisiaj narysować pozostałych bohaterów, a i odnowie trochę rysunek Baridi, nie wiem czy się wyrobie, ale jeśli nie to postaram się to zrobić w tym tygodniu. Rysunki będą w zakładce "Wygląd postaci".

4 komentarze:

  1. Świetnie opisujesz walkę. Zapraszam na mój blog: lwica-vira.blogspot.com
    Napisz mi kiedy będzie następny rozdział, jestem ciekawa ciągu dlaczego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, z chęcią zajrzę na twojego bloga ;) A jak chodzi o kolejny rozdział to napiszę ci w komentarzu u ciebie na blogu kiedy się pojawi (myślę że dzisiaj, ale nie obiecuje, bo jak na razie mam mnóstwo pomysłów i muszę któryś wybrać)

      Usuń
  2. Kifo zachował się żle!!! :(

    Tu Zauditu, Agge :)
    Wracam do komentowania i będę regularnie komentowała tutaj notki, przyrzekam neistety przez ten cza nie mogłam nawet ei pisałam notek an moich blogach ale teraz spróbuję jakoś ogarnąć czas :)

    świetny post :)



    Zapraszma na nowego bloga, bardoz mi zależy abyś wpadła jesli sie spodoab to prosze Cię zaobserwuj i regularnei komentuj a ja odwdzięcze się tym samym :)
    Post na tym blogu pojawi sie w tygodniu. Wygląd bloga w budowie :)







    mroczna-materia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń